– Przy wyszukiwaniu okazji cenowych należy zawsze zwracać szczególną uwagę na wady ukryte. Mogą to być np. niewyjaśniony stan prawny, uciążliwe sąsiedztwo, nieprzyjemne zapachy, brak możliwości podłączenia mediów do działki, wady konstrukcyjne budynku itd. Obecnie sprzedający są skłonni do większych negocjacji cenowych w przypadku oferowania nieruchomości po cenie na poziomie zeszłego roku – mówi Radosław Machnik z agencji Północ Nieruchomości.
W dzielnicy Podgórze można kupić dom o powierzchni 240 mkw. na działce 640 mkw. za 750 tys. zł. W tej samej dzielnicy jest wystawiona na sprzedaż działka rolna 50x80 metrów, w ładnym sąsiedztwie terenów zielonych, ze złożonym wnioskiem o wydanie warunków zabudowy i zagospodarowania terenu na budowę sześciu domów.
W Poznaniu pośrednicy mówią o wyraźnym wyciszeniu na rynku wtórnym, zarówno jeśli chodzi o sprzedaż, jak i wynajem. Także tutaj zwiększona podaż sprawia, że ceny ofertowe nadal są silnie negocjowane przez sprzedających, również na rynku pierwotnym.
– W ciągu najbliższych tygodni taka sytuacja powinna się utrzymać – prognozuje Joanna Szymkowiak-Pietrzak, konsultant ds. nieruchomości mieszkaniowych w poznańskim oddziale Ober-Haus. W Poznaniu jest do kupienia dom za taką samą cenę jak w Krakowie – 750 tys. zł. Ale na tym kończą się podobieństwa. Powierzchnia domu jest nieco większa – 347 mkw., ale działka ma tylko 200 mkw., bo to szeregowiec.A co się dzieje w Opolu?
– Prawdziwych okazji jeszcze nie ma, gdyż na Opolszczyźnie na razie nie upadają deweloperzy, a nadchodząca recesja nie dokonała jeszcze spustoszenia wśród przedsiębiorców. Ale mamy kilka ciekawostek. Na przykład nowe domy na osiedlu Rodzinnym w Opolu w cenie ofertowej 2750 zł brutto za 1 mkw. czy nowe mieszkania w Prószkowie pod Opolem za 3590 zł za mkw. – mówi Andrzej Jakiel z Korporacji Mediator Nieruchomości. Na opolskim rynku wtórnym ceny mieszkań wolno spadają, a w przypadku domów, jak na razie, się trzymają.
Więcej w Rzeczpospolitej z 28 kwietnia 2008